poniedziałek, 29 czerwca 2015

Poniedziałkowy Uśmieszek #2

Dzisiaj mimo późnej pory chcę wam przedstawić genialną rosyjską piosenkę, którą odkryłem ponad rok temu. Poziom kiczu został kilkakrotnie przewyższony od zwykłego teledysku. Jest to jednak celowy zabieg. Przedstawiam najzabawniejszy duet ostatnich lat :)




niedziela, 21 czerwca 2015

Poniedziałkowy Uśmieszek #1

Jak wiadomo mało kto wstaje z radością do pracy/ szkoły/ na studia, czy gdziekolwiek musi, tym bardziej na początku tygodnia. Dlatego do końca września zamierzam publikować, co tydzień w poniedziałek post dotyczący jakiegoś zabawnego zagadnienia, teledysku, żeby trochę wychillować oglądających, umilić wakacje, bądź też urozmaicić, zapoznać z czymś nowym.
Dzisiejszy post poświęcę piosence Веры Брежневой, pt. Доброе утро.

Baśniowy klimat rodem z historii Szeherezady daje się wyczuć na starcie. Zwiewna szata, delikatne ruchy w połączeniu z urodą piosenkarki dają wróżkowy, tajemniczy klimat. 
Atmosferę ocieplają przyjemne słowa i pokazane rodziny w migawkach. Vera w piosence stara się uwypuklić radość z nadchodzącego dnia i fakt, że posiadając przy sobie kogoś bliskiego jesteśmy szczęśliwi. 

 Piosenkarka kroczy dumnie niczym perska/hinduska księżniczka niosąc w rękach światło, które obudzi ludzi i pokrzepi ich serca (da ukojenie, orzeźwi, wtłoczy optymizm). 
Ukazana jest też jako wróżka/nimfa w białym kwiecie, co symbolizuje niewinność, gdyż wokół niej są ciernie, a ona mimo to śpi spokojnie (jej ręce delikatnie się poruszają, ma zamknięte oczy).
Kiedy dociera na szczyt to światło roznosi się ze złotej bramy i budzi uśpionych ludzi, którzy cieszą się z tego, co posiadają przy sobie. Żyją w harmonii ze sobą i światem.
Ocena: 10/10 (Delikatna kreacja w połączeniu z bardzo ciepłym tekstem dają majstersztyk, a koloryt użyty w teledysku tylko podkreśla emocje, które chciała ukazać/przekazać piosenkarka.)

Piramida - Wyjątkowe miejsce = Inspiracja muzyczna

Jakiś czas temu widziałem film z nagrywania płyty zespołu Efterklang. Szukając inspiracji panowie trafili na radziecką osadę górniczą, należącą do ZSRR, znajdującą się obecnie na terytorium Norwegii. Ze względu na kształt góry nieopodal się znajdującej otrzymała nazwę: Piramida.
Mimo, że w latach 80. było to wzorcowa osada ZSRR, to w wyniku perturbacji i nieszczęśliwych wypadków opustoszała i przeistoczyła się w miasteczko rodem z filmów urban fantasy.

Trailer do tego albumu:
Trailer do filmu (Ghost of Piramida):
Ogólnie album ma niezwykłe brzmienie, świetnie się słucha, a w połączeniu z filmem daje fenomenalny efekt. Ciekawym zabiegiem przy montażu jest wplątywanie archiwalnych materiałów filmowych z okresu, kiedy to miejsce tętniło życiem, pokazywane są fotografie. Wędruje się śladami tamtych ludzi, by odkryć, co ich trzymało w tamtym miejscu,jak byli szczęśliwi, nawet jeśli pojawiały się zagrożenia (niedźwiedzie polarne). Mieli własną zamkniętą przestrzeń, która nawet po opuszczeniu zachowała jakiś klimat i natchnęła muzyków do stworzenia genialnego materiału w oparciu o wspomnienia, wyprawę wgłąb tego wyludnionego obszaru i odczucia, które się wiązały z tą pustką.
Zetknięcie się z czymś istniejącym mimo pozornej utraty znaczenia, zawsze bywa inspirujące, gdyż to właśnie miejsca/rzeczy niepozorne przyczyniają się do autorefleksji i wzmożonej kontemplacji. Osobiście zazdroszczę osadnikom tak rozrywkowego trybu życia bez technologii, gdzie naturalnie się tworzyły więzy międzyludzkie, a świat był bardziej oczywisty i szczery, bez niepotrzebnych uprzedzeń.

Ocena: 10/10 (Film pokazuje ludzką twarz ZSRR oraz fakt, że inspirację można znaleźć wszędzie.)

P.S. Do końca wakacji zamierzam ocenić wszystkie teledyski z tej płyty. Więc to dopiero początek przygody z Efterklang. Tworząc coś genialnego trzeba liczyć się z konsekwencjami, a w tym wypadku z dokładną analizą tego, co wykreowali.

Piranie vs Węzeł miłości

Są momenty kiedy człowiek chce wrócić do tego, co się skończyło. Zazwyczaj wynika to z tęsknoty, w gorszych przypadkach z nieumiejętności pogodzenia się z przeszłością. Jednakże są też i takie historie, w których problemem jest miłość. Problem ten został pięknie przedstawiony w teledysku Anny Sedokovej, pt. Piranie.
Czym jest właściwie uczucie, które doprowadza do szaleństwa? Oprócz przywiązania stanowi na pewno zbiór różnych emocji, splatających węzłem dwa serca zarówno intelektualnie, jak i cieleśnie. Uważam, że żądza jest ważna w relacji, jednakże to chęć bycia przy drugiej osobie, walka o relację bez względu na przeciwności stanowi o prawdziwości relacji.
Anna w teledysku wychodzi z czerwieni ku szarości, by biec za miłością, która może jej uciec. Nie chce do tego dopuścić i zamierza podążać z nim przez życie, gdyż razem pokonają roje piranii, które chcą zaszkodzić im szczęściu.
Pokazana tu została buntownicza natura wokalistki, która nie pozwoli sobie odebrać tego, na czym jej zależy, ponieważ to ją napędza do działania, sprawia, że tańczy.
 Nieważna jest wtedy opinia innych. Nawet, gdy kochankowie będą tłamszeni, obrzucani błotem (symbolizuje to czerwona tkanina na twarzy Sedokovej),perspektywa przyszłości będzie niewyraźna (na pierwszym zdjęciu Sedokova trzyma za rękę cień), to dzięki samozaparciu uczucie przetrwa.
W pewnym sensie piosenka stanowi hymn miłości wytrwałej, która nie pożąda niczego innego, niż wsparcia i zrozumienia. O to przecież chodzi w związkach, chyba, że ludzie są z bardziej przyziemnych powodów. Na szczęście można jeszcze odnaleźć romantyków i zdecydowanie do nich, a nawet do niedowiarków skierowana jest ta piosenka. Siłą woli i szczerością można zdobyć góry, jeśli druga strona odwzajemnia uczucie.

Ocena: 10/10 (Nie ma fajerwerków, ale nie o to chodziło w tym teledysku - świetne ukazanie bólu, tęsknoty i waleczności zakochanej osoby.)

Młodzieżowo i prawdziwie - Время и Стекло - Имя 505

Jak wiadomo dobry teledysk powinien zaskoczyć, przykuć uwagę. W wypadku wybranego przeze mnie klipu główny trzon stanowi jedna wielka sieczka wizualna. Co chwilę widz jest bombardowany obrazkami z typowego dnia imprezowiczów.
Masa symboli nie powinna nikogo zadziwiać, gdyż pełno teraz tego wszędzie. Oglądający ma spore pole interpretacyjne: od myszka miki po ułomności popkultury. Subtelna ironia i parodia masskultury sprawia, że oczy pozostają szeroko otwarte, czekając na rozwój wydarzeń.
Piosenka wpada w ucho. Ciągle się coś zmienia. Pokazana jest młodość w pełnej krasie. Drobne szaleństwo, dobra zabawa, bunt, robienie na przekór przyjętym zasadom i otoczeniu. Totalna swawola nie pozostaje bez odzewu, jak widać młodzi coraz głębiej wchodzą w świat hulanki, jednakże nie widzę w tym nic karygodnego.
Należy wziąć pod uwagę to, iż kiedy jest się młodym to ograniczeń nie ma. Stwarza je jedynie wyobraźnia, tak samo jak i pokusy, albo chęć złamania zasad. Nie ma jednego systemu poznawania świata i funkcjonowania. Poszukując siebie można popełniać błędy, zwłaszcza jak się jest zakochanym. Na co wskazuje tekst piosenki. Nie myśli się racjonalnie; świadczy o tym irracjonalne, prowokacyjne zachowanie bohaterów.

Ocena: 10/10 (Mimo amerykańskości to zostały zachowane rosyjskie akcenty w postaci dziwacznych pomysłów na spędzenie wolnego czasu bądź w gronie znajomych, bawiąc się tym co jest dookoła, kpiąc z tego co przyzwoite i oklepane.)

środa, 17 czerwca 2015

Erotyczno-liryczna mieszanka #2

Piosenka o sukience, czemu nie. Może ona posłużyć do przesadnego ekshibicjonizmu, bądź zakrycia, albo być głównym elementem teledysku. W tym wypadku wszystko zostało zawarte.
Teledysk zaczyna się od przebudzenia. Kobiety są nagie, ubierają się. W pięknej sypialni można dostrzec boksera. W sumie są tu ładne ciała, wycięte stroje, sukienki i pożądanie w powietrzu. Nie należy jednak patrzeć na teledysk tylko przez ten pryzmat.
Cała przestrzeń została wykreowana w taki sposób, że z przyjemnością obserwuje się dalsze momenty. Odważne, wyzwolone, gotowe na odrobinę śmiałości śpiewają na scenie i dobrze się przy tym bawią.
 
Najzabawniejsze momenty w teledysku to te z auta - towarzystwo boksera, pirata, rozpraszają, wprowadzają chaos, pokazują nieprzewidywalność życia i zmienność otoczenia wokół nas.
Piosenka konkretnie skupia się na motywie przewodnim gwarantując dobrą zabawę i przy okazji wchodzi do głowy, powodując nucenie, a nawet zwielokrotnioną chęć obejrzenia ponownie klipu (niekoniecznie dla widoków z apartamentu).
Ocena: 10/10 (Umilacz i rozkojarzacz,a przy tym kawał dobrze stworzonego teledysku i dobrej nuty, do której chce się wracać. Świetnie ukazana jest kobieta wyzwolona, pełna seksapilu, która śmiało zdobywa to, czego pragnie, nie zatracając siebie.)

wtorek, 16 czerwca 2015

Miłość na odległość w zacnej kompilacji

Jak mawiają miłość przychodzi sama z siebie. Nie może być czymś zaplanowanym, ani narzuconym. Dzisiaj po bardzo długiej przerwie wymuszonej różnymi zobowiązaniami, jak i zapętleniem czasowym mam radość ocenić piosenkę, która porusza tą tematykę w sposób dogłębny, pokazując, iż warto kochać.


Historia zaczyna się od uświadomienia sobie monotonności codzienności. Przechodzi w nostalgiczną chęć powrotu do domu, miejsca gdzie można razem przejść przez życie. Zwiewność, "czystość" kreacji świadczy o świadomości, szczerości uczuć dziewczyny.


Chodzenie po ścianach, szukanie własnej przestrzeni w delikatnym otoczeniu i ciągła ruchliwość - nieprzenikniona chęć bycia znów ze sobą i w tle dj z niezłym bitem. To zdecydowanie dobry sposób na to, by pozostać w pamięci słuchaczy. Emocjonalność i elektronika ładnie się przeplatają z wokalem zdolnej i uroczej wokalistki.
Nie jest to ledwie podrosła kobieta, a dojrzała, dzięki czemu przekaz staje się bardziej istotny i prawdziwy. Klip cieszy oko, ale i śpiew jest niczego sobie. W paru minutach pokazano, że nawet miłość na odległość potrafi wzbudzać pasję, zaciekawiać, uzależniać i naznaczać drogę, którą należy podążać. Kochając kogoś, idzie się za nim, a nie zostawia i zapomina. Razem można pokonać przecież każde trudności.

Ocena: 10/10 (Klip jak i piosenka dobre na poprawę nastroju; idealne rozwiązanie w ponury dzień. A tekst bajeczny i uzależniający...)

sobota, 14 lutego 2015

Letnia dama - tęsknota za spokojną ulotnością

Jak wiadomo każdy kraj ma swoje ciekawe wokalistki. W Rosji jedną z nich jest Alsou. Jej utwór przypomniał mi o pięknej letniej pogodzie, w której można odpocząć, uciec od codziennych problemów.

Jednakże sam tekst, jak i teledysk skupiają się na tęsknocie za ukochanym, który ma powrócić i zostać na zawsze. Lato stanowi tu tło emocji. Są liczne nawiązania do podróży; dostrzegalne w ujęciach z samolotem, autem, czy też w samotnym spacerze po plaży. Można też dostrzec serce z muszelek zrobione przez młodą damę (piosenkarkę) z kapeluszem na głowie, wspominającą piękne chwile.



Alsou przy pomocy prostych środków ukazuje piękno uczucia, być może letniego, albo które przy pięknej pogodzie powróciło i korci, by odnowić znajomość, która przez odległość została zawieszona.Mgła symbolizuje pozostałość po ukochanym, a morze ocean, który ich dzieli.
Ciekawe jest też granie konwencją dnia i nocy. Za dnia panienka z kapeluszem, a w nocy bardziej smętna, stanowcza kobieta, pragnąca bliskości, ukochanego, który znikł. Ona jednakże mimo nieustannych myśli cieszy się życiem i czeka na niego, aż powróci i stworzą szczęśliwą relację.

Ocena:10/10

Umieszczam tekst i tłumaczenie, by zrozumieć piękno wynikające z obrazu i treści:

Алсу «Останься»

Улетаешь далеко, помашу тебе рукой.Буду я теперь скучать, каждую минуту ждать.И как будто за окном самолет махнет крылом,В небе только нити след, ты вернешься или нет?
Припев:Останься, прощаю, и сердце не отпускает.Останься, я знаю, такой любви не бывает.Останься, я таю, моя душа пропадает.Останься, прошу тебя.
Останься, останься.Останься, останься.

Городская суета, неоткуда в никуда,Сердце мне укажет путь, я тебя хочу вернуть.И наперекор судьбе, я мечтаю о тебе,Но в твоей душе туман, а разлука -- океан.
Припев.



Alsou "Zostań"

Odlatujesz daleko, macham Ci ręką.
Będę teraz smutna, każdą minutę czekając.
I jakby samolot machnął skrzydłem,
W niebie tylko ślad nici, wrócisz czy nie?

Refren:
Zostań, proszę i serce nie odpuszcza,
Zostań, wiem, taka miłość nie powinna się wydarzyć.
Zostań, rozpuszczam się, moja dusza zanika.
Zostań proszę Ciebie.
Zostań, zostań.
Zostań, zostań.

Zgiełk miasta, znikąd donikąd,
Serce mi wskaże drogę, chcę Ciebie wrócić.
I na przekór przeznaczeniu marzę o tobie,
Ale w twojej duszy mgła, a rozłąka - oceanem.
Refren.

niedziela, 8 lutego 2015

C новым годом - rosyjskie piosenki noworoczne

Rosja jak i wiele państw są znane z tego, iż w nowym roku należy wejść na bogato, jest specjalny blok sylwestrowy, w którym jest nawet wypowiedź prezydenta. Wszystko konkretnie, tematycznie, wesoło. Ludzie się cieszą, gdyż wszystko się zaczyna i mogą powitać rok z nowymi siłami i sporą dawką optymizmu.

Biorąc pod uwagę rosyjski (słowiański) dystans do siebie, lubość kiczu, discopodobnych rytmów i chwytliwych piosenek nic dziwnego, że nowy rok ma swoje charakterystyczne melodie. Poza takimi hitami, jak: Biełyje Rozy, Tancuj Rossija można też spotkać sylwestrowe piosenki. Chciałbym zaprezentować trzy: Steklavata - Noviy, Noviy God, Оля Полякова - С новым Годом! i Натали - Новогодняя 2014.



1 pozycja jest bardzo dobrze znana youtuberom, doczekała się licznych remake'ów, w których ruchy zostały odzwierciedlone perfekcyjnie, aczkolwiek oddaje irracjonalną radość, wesołość i ruchy mimo idiotyzmu (z perspektywy czasu), oraz stroju są w porządku, nie napastliwe, a dziecięce. Nic dziwnego skoro dzieciaki śpiewały piosenkę o nowym roku. Całość się miło słucha, typowe disco, które wizualnie doprowadza do wzbudzonego stanu śmiechu, ale to nie zmienia faktu, że chciałoby się odtworzyć tą radość, która w swej prostocie rozbraja :) Więc kolejnym postanowieniem noworocznym jest nagranie parodii tego z grupką ludzi, bo polska parodia jest nijaka i taka nietrafiona.

A oto niektóre parodie:






No i na koniec wypada się podzielić z reakcją zespołu, na ich jakże dynamiczną karierę w internecie. Parodii wciąż przybywa. Piosenka o prostym przekazie przetworzona wizualnie wielokrotnie - świadczy to o sukcesie i sympatii, mimo ironicznego podejścia do tego dzieła.


2 pozycja jest piosenką noworoczną ukraińskiej piosenkarki. Można ją uplasować między Dodą i Lady Gagą, gdyż muzycznie tworzy lepiej niż polska artystka, a głos ma bardzo charakterystyczny i piękny, z którym można tworzyć wielkie rzeczy, czyli podobnie jak światowa gwiazda. Mowa tu o najnowszej kompozycji Polyakovej na rok kozła.


Jak zwykle Olya prezentuje się zabawnie i śmiesznie, jest kozłem, typową Rosjanką, oglądającą pasmo noworoczne, a także grzeczną dziewczynką, która chce być wynagrodzona przez Dziadka Mroza, jakkolwiek to nie brzmi. Mamy tu radosny przepływ między Japonią, a mroźną zimową Rosją. Tygrys, kozioł i  masa humoru. Chwytliwa melodia, życzenia na poziomie, kokoszniki i zimowe szaleństwo, czego chcieć więcej w mroźną noc.


3 piosenka ma w sobie jeszcze więcej radości. Jak mówi mężczyzna na początku piosenki,  jest to muzyczna pamiątka od Natali. Piosenkarka śpiewa o nocy sylwestrowej, o rwących się radośnie sercach, mimo, że nie są razem. Składa też życzenia, w których umieszcza esencję rzeczy potrzebnych każdemu oscylujących w samozadowoleniu, jak i spędzenia czasu w zacnym gronie i trzymaniu głowy wysoko nie opuszczając na chwilę, gdyż to od nas zależy co się wydarzy. Ludzie wokół tańczą, śpiewają wraz z nią. Trzeba przeżyć tą noc na spokojnie, wierząc, że wszystko się ułoży po naszej myśli. Przecież wszystko zależy od naszej wyobraźni i woli, dlatego dzięki miłości i marzeniom można zajść wysoko, oczywiście przy zachowaniu rozsądku i spokoju ducha.

Kończąc ten post, który miał się znaleźć 13.01 na blogu mam jeszcze drobną niespodziankę, a mianowicie 2 występy noworoczne mojej ukochanej Wery Breżniewej. Szczęśliwego nowego roku kochani, spełnienia najskrytszych marzeń i woli, by dokonywać rzeczy niemożliwych. Wszystko zależy od perspektywy i wytrwałości.



P.S. Piosenka Natali ma na tyle ciekawy tekst, że z chęcią przetłumaczę, żeby inni zrozumieli mój zachwyt nią. Co do Olyi i reszty, to inne piosenki. No może poza boysbandem, bo to niekonieczne.

niedziela, 11 stycznia 2015

Erotyczno-liryczna mieszanka #1

Jak wiadomo muzyka rosyjska jest rzewna, ale także momentami perwersyjna. Nie ma co ukrywać, że za pięknym głosem, tekstem, emocjami, kryje się też erotyka. Pojawia się pytanie: Czy aby na pewno jest ona potrzebna?
Osobiście uważam, że tak, gdyż pokazuje więzi, namiętność, ale też i szacunek. Erotyka nie musi być przecież pornograficzna, a może odnosić się do bliskości, jakiegoś głębszego przekazu, i tego będę się dziś doszukiwał w piosence jednej z moich ulubionych wokalistek rosyjskich/ukraińskich Anny Sedokovej.
Zacznę może od tego, że tekst opowiada o gorącym uczuciu, żądzy, która objawia się olbrzymim podnieceniem, rozentuzjazmowaniem, jak i głęboką chęcią (jakkolwiek to nie brzmi) poznawania siebie.
Piosenkarka w teledysku wykonuje seksowne pozy, zachęca partnera do bycia blisko, przytula się i chce czuć jego ciało przy sobie. Momentami odlatuje, czego symbolem może być włączony wentylator, ona krąży po osi miłosnego uniesienia.
Sugestywne ruchy bohaterów można uznać za przedsmak gry wstępnej. Potem jest tarzanie się po ścianie, a raczej "potyczka uniesionych serc" sprzeciwiających się prawom grawitacji. Nawiązuje to do odlotu, jaki daje miłość, jeden z twardszych i bardziej bolesnych w skutkach narkotyków.
Poza tym Anna chce ujawnić jemu swoje sekrety, póki są razem, bo między nimi wytwarza się "odlot", który sprzeciwia się wszelkim normom. Nie zamierzają się z tym ukrywać. Są w pełni szczęśliwi i zadowoleni swoim towarzystwem.
Moment szczytu jest, gdy  piosenkarka włożyła ogórek do blendera, on napompował piłkę, a ona ją przyjęła. Można to odczytać właśnie w ten sposób, jednak dla mniej zorientowanych to i tak będzie symbolizowało zgodność ich dusz i zrozumienie, które towarzyszy im nieprzerwanie przez cały klip.
Ostre sugestie do seksu nie przeszkadzają w teledysku, gdyż nie jest on brudny. Pokazuje wyraziście piękną kobietę, przystojnego mężczyznę i ich uczucie, z którego wynika erotyzm. Nie jest to przypadkowy stosunek, ani przedmiotowy, są tu emocje, radość, euforia, rozjuszenie zmysłów, zrozumienie, chęć poznawania się na nowo. W ostateczności można to uznać za metaforę poznawania się przez całe życie z ukochaną osobą.

Ocena:10/10 (Klip świetny; idealne stonowanie różnych warstw, dzięki czemu nie ma tandety, a jest pokazana historia pięknej miłości, która opiera się na wzajemnej fascynacji i chęci bycia ze sobą coraz bliżej i bliżej - taki uzależniający wytwór, który ciężko porzucić, jak się zjawi.)