środa, 17 czerwca 2015

Erotyczno-liryczna mieszanka #2

Piosenka o sukience, czemu nie. Może ona posłużyć do przesadnego ekshibicjonizmu, bądź zakrycia, albo być głównym elementem teledysku. W tym wypadku wszystko zostało zawarte.
Teledysk zaczyna się od przebudzenia. Kobiety są nagie, ubierają się. W pięknej sypialni można dostrzec boksera. W sumie są tu ładne ciała, wycięte stroje, sukienki i pożądanie w powietrzu. Nie należy jednak patrzeć na teledysk tylko przez ten pryzmat.
Cała przestrzeń została wykreowana w taki sposób, że z przyjemnością obserwuje się dalsze momenty. Odważne, wyzwolone, gotowe na odrobinę śmiałości śpiewają na scenie i dobrze się przy tym bawią.
 
Najzabawniejsze momenty w teledysku to te z auta - towarzystwo boksera, pirata, rozpraszają, wprowadzają chaos, pokazują nieprzewidywalność życia i zmienność otoczenia wokół nas.
Piosenka konkretnie skupia się na motywie przewodnim gwarantując dobrą zabawę i przy okazji wchodzi do głowy, powodując nucenie, a nawet zwielokrotnioną chęć obejrzenia ponownie klipu (niekoniecznie dla widoków z apartamentu).
Ocena: 10/10 (Umilacz i rozkojarzacz,a przy tym kawał dobrze stworzonego teledysku i dobrej nuty, do której chce się wracać. Świetnie ukazana jest kobieta wyzwolona, pełna seksapilu, która śmiało zdobywa to, czego pragnie, nie zatracając siebie.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz