Są momenty kiedy człowiek chce wrócić do tego, co się skończyło. Zazwyczaj wynika to z tęsknoty, w gorszych przypadkach z nieumiejętności pogodzenia się z przeszłością. Jednakże są też i takie historie, w których problemem jest miłość. Problem ten został pięknie przedstawiony w teledysku Anny Sedokovej, pt. Piranie.
Czym jest właściwie uczucie, które doprowadza do szaleństwa? Oprócz przywiązania stanowi na pewno zbiór różnych emocji, splatających węzłem dwa serca zarówno intelektualnie, jak i cieleśnie. Uważam, że żądza jest ważna w relacji, jednakże to chęć bycia przy drugiej osobie, walka o relację bez względu na przeciwności stanowi o prawdziwości relacji.
Anna w teledysku wychodzi z czerwieni ku szarości, by biec za miłością, która może jej uciec. Nie chce do tego dopuścić i zamierza podążać z nim przez życie, gdyż razem pokonają roje piranii, które chcą zaszkodzić im szczęściu.
Pokazana tu została buntownicza natura wokalistki, która nie pozwoli sobie odebrać tego, na czym jej zależy, ponieważ to ją napędza do działania, sprawia, że tańczy.
Nieważna jest wtedy opinia innych. Nawet, gdy kochankowie będą tłamszeni, obrzucani błotem (symbolizuje to czerwona tkanina na twarzy Sedokovej),perspektywa przyszłości będzie niewyraźna (na pierwszym zdjęciu Sedokova trzyma za rękę cień), to dzięki samozaparciu uczucie przetrwa.W pewnym sensie piosenka stanowi hymn miłości wytrwałej, która nie pożąda niczego innego, niż wsparcia i zrozumienia. O to przecież chodzi w związkach, chyba, że ludzie są z bardziej przyziemnych powodów. Na szczęście można jeszcze odnaleźć romantyków i zdecydowanie do nich, a nawet do niedowiarków skierowana jest ta piosenka. Siłą woli i szczerością można zdobyć góry, jeśli druga strona odwzajemnia uczucie.
Ocena: 10/10 (Nie ma fajerwerków, ale nie o to chodziło w tym teledysku - świetne ukazanie bólu, tęsknoty i waleczności zakochanej osoby.)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz