niedziela, 7 września 2014

Iwan Carewicz i Szary Wilk

Bajka niezwykła, opierająca się na rosyjskim folklorze wykorzystująca jednak pewne wzorce i skrajności, które udało się wypracować kulturze rosyjskiej oraz Związku Radzieckim, a przy tym nie jest mdławą opowiastką ideową, ani tandetnym kiczem, co ostatnim produkcjom animowanym z USA zdarza się coraz częściej. Każdy element w tym wytworze składa się na spójną całość.
Na początku dostajemy relację od wilka odnośnie stosunków panujących w carstwie, widać, że jest tu utrzymana bajkowa konwencja: „W jakimś carstwie, w jakimś państwie...”, od razu wiadomym jest, że nie będzie to thriller, ani dramat obyczajowy. Podczas zgrabnej introdukcji możemy zobaczyć przemarsz wojska, spadającą z drzewa syrenę, która skojarzyła mi się z rubaszną wersją Arielki, choć jak się okazało, nawiązuje ona do twórczości Puszkina. Przewija nam się car, jego minister, wilk, oraz Iwan, pokazany jako prosty chłop z marzeniami. Ze względu na ograniczone połacie ziemskie, oraz spokój, brak jakichkolwiek zagrożeń nie mógł się rozwinąć. Postanawia ruszyć przed siebie i trafia do Carstwa, gdzie wszystko mu się wydaje obce (taki rosyjski Shrek, sporo Anime w podobny sposób się zaczyna).


Strasznie spodobało mi się, jak mówi, że to u niego jest tak, to się robi inaczej, aż w końcu przez swoje popisy wpada na dwór cara, który postanawia, że wyda córkę za pierwszego napotkanego mężczyznę. Okazuje się nim Iwan i zaczyna się impreza, gdyż każdy ma nietuzinkowy temperament i swoje do zrobienia.
Princessa Wasilisa jest ciekawą postacią. Zawiera w sobie butność i determinację, które w ostatnim czasie przejawiają księżniczki w amerykańskich produkcjach animowanych. Bliżej jej jednak do postaci z anime ze względu na barwną warstwę wewnętrzną, której nie można jednoznacznie sprecyzować, zaszufladkować. Wykształcona z pozoru szorstka i nieprzystępna, mimo zamiłowania do nauki marzy o prawdziwej miłości, jak z książki. W tej scenie smaczkiem jest zachowanie ojca, który liberalnie podchodzi do nauki, ale cieszy się osiągnięciami córki – warstwa młodsza intelektualnie przewyższa starszą.
Wasilisa po kryjomu czyta „Dzieje Tristana i Izoldy” - nienawiść, a potem zakochanie bez pamięci, schemat ten zostaje wtłoczony w życie księżniczki. Młodzieniec (Iwan) musi udowodnić, tak jak Tristan prawdziwość swoich uczuć. U Badiera Tristan dobrowolnie podejmuje się walki o miłość. Sam sobie narzuca wyzwanie, tu zostaje przydzielone, za sprawą różnych komplikacji. Postawione mu zadanie jest pozornie nie do wykonania.

Poniżej zamieszczam piosenkę, która oddaje zarówno charakter księżniczki, jak i ogólnie sens powstawania bajek.



Każdy z bohaterów bajki marzył o wyjątkowej przygodzie, zmianie swojego życia, w realizacji tych aspiracji pomogły złe postaci – minister i cień. Oboje mają ten sam cel – przejęcie władzy. Pokazana tu zostaje naiwność polityczna urzędnika – w jego odczuciu mara chce tylko carskiego klucza, a on zamierza poślubić księżniczkę, by objąć władzę i zdobyć przedmiot dla sprzymierzeńca. Brodacz nie zauważył w tym głębszej intencji – duch nie może sam zdobyć klucze, ze względu na własną niematerialność. W chwili pojawienia się Iwana, zamierza wyeliminować niewygodną postać poprzez ryzykowne posunięcie.
Wielkie wyzwanie jest ciekawym zwrotem akcji. Dążenie bohatera do poślubienia księżniczki zaskakuje stałością i konsekwencją. Śmiesznie miłość się przejawia, ponieważ oboje się buntują, a jak się spotykają bezpośrednio, to ich uczucie wzrasta, co za tym idzie powstaje nierozerwalny łańcuch. Bohater podąża w nieznane, szukając „tego, nie wiadomo czego”. Na swej drodze spotyka Kostieja, Babę Jagę i Trzygłowego Smoka (Garjocza). Mimo pozornej trudności z zadaniem przy pomocy wiernego towarzysza, sprytu i spontaniczności zjednuje sobie postacie z folkloru słowiańskiego. Jednakże rzecz, która miała być przepustką, by poślubić ukochaną, została wykorzystana na przemienionego wilka, który chciał odkryć swe prawdziwe „ja”, zmienił się w płochliwe zwierzątko. Szkatułka przywróciła jego wcześniejszą formę.

W ostateczności przy pomocy smoka cień zostaje pokonany, a Iwan zdobywa ukochaną. Na końcu wszyscy z wyjątkiem negatywnych postaci zasiedli przy stole weselnym i świętowali w pełni.
Ta piękna historia, w której jest sporo zwrotów zasługuje na uznanie. Przemyślany scenariusz, wygadani bohaterowie. Każdy szukał drogi ku chwale, chciał spełnić własne oczekiwania, zostać docenionym, jak chociażby smoki. Ukazany tu obraz nie jest krystalicznie sielski, zawsze znajdą się jakieś rysy na szkle, ale dzięki własnej motywacji, przyjaciołom można to modyfikować, gdyż, ani magia, ani czary nie pokonają szlachetności serca i prawdziwego uczucia. To one sprawiają, że warto żyć i się rozwijać. Polecam każdemu kto zna rosyjski i chciałby rodzinnie, ciekawie spędzić wieczór. Z pierwowzorem ma niewiele wspólnego, ale doskonale miesza konwencję znaną z rosyjskich bajek ludowych.



Ocena: 10 (W pełni spełnia kryteria bajki, bawi, uczy, pokazuje wielobarwność ludzkiego charakteru - postacie są niejednoznaczne,przemiana: z chłopa w księcia, inteligencja nie wyklucza wrażliwości)